W Decathlonie jest wszystko co… lubię ;-) lub “czelendżowałem tim przed dedlajnem”

No, moi mili. Dzisiejsza misja Decathlon wydawała nam się nie do ogarnięcia i w pewnym momencie jej powodzenie stanęło pod znakiem zapytania. Zaplanowaliśmy, że odbierzemy Sarę ze zbiórki skautów o 14-tej i przed 17-tą, nim dojedziemy na Mszę do wspólnoty, zaliczymy z Otwocka skok promem na drugą stronę Wisły do Więcej >

Ksiądz Szymon

Robię dzieciom kolację – nagle Szymek bierze miskę z mlekiem i śpiewa “Amen, amen,amen”.

Widząc moje zdziwienie kontynuuje “No co? To jest wino Pana Jezusa”,

po czym bierze płatki kukurydziane i mówi: ” A to jest bułka Pana Jezusa”

Maryś – ekspresowe podsumowanie

Nie chcę utracić cennych momentów z życia Marysi. Stąd wpis. Pierwszy po 8 miesiącach, co ze mnie za matka?! Nevermind. Nadrabiam.

Marysia jest dzieckiem cudownym, pogodnym, szczęśliwym, kochanym, wyjątkowym. Jej uśmiech zaraża każdego, pogoda ducha, pozytywny power dodają kopa naszej rodzinie.

Wszyscy mocno ją kochamy – ku naszej dużej radości – dzieci Więcej >

Szymon – pierwsza wyprawa

Tradycyjnie już z okazji kolejnego roku życia zorganizowaliśmy Szymonowi mini-wyprawę – 5-latka. Dla niego był to pierwszy wypad, bo jakoś zeszła jesień absorbowała nas mocno innymi tematami i nie zadbaliśmy o rodzinną tradycję. Dość powiedzieć, że Sara (styczniówka) i Dawid (lutowiec) jeszcze swych wypraw nie doczekali, choć już jesteśmy blisko. Więcej >

Dlaczego zapieniają mnie “miejscy aktywiści”

Na początku chcę przedstawić podmiot mojego wpisu – Miejskich Aktywistów (MA). Kto to dla mnie jest? A no są to zwolennicy np.

– zakazu ruchu pojazdów samochodowych w centrum miast,

– wprowadzenia opłat za wjazd do centrum Warszawy (nie widzą, że ta opłata jest już ukryta w parkometrach, bo chyba nikt rozsądny Więcej >

Co jest ważne.

Siedziałam w salonie i karmiłam Marysię. Z jadalni dobiegał szept Szymka. Nadstawiłam więc uszu.

Szymek: “Tak szybciutko wytrę ten rozlany sok, żeby mama nie zobaczyła…”

Siedząc później przy stole zobaczyłam, że noga klei mi się do podłogi. Nie udawałam więc, że nie wiem o co chodzi, tylko zaczęłam temat:

Ja: “Szymek, czy Tobie Więcej >