Niegdyś obiecałem, że to ja opiszę nowego mieszkańca naszego domu, jego historię oraz to, jak do nas trafił. Skoro nastała nam zima, to jest czas spędzić długi zimowy wieczór na pisaniu. Zwłaszcza, że dziś “śpimy o godzinę dłużej” (zmiana czasu na zimowy), chociaż – prawdę mówiąc – nie sądzę, żeby Więcej >