Ostrzenie piły na rowerze – frajda na maksa!

Mimo wcześniejszej obietnicy o Rzymie napiszę “później” ponieważ był to czas bardzo złożony, bogaty i wymagający zilustrowania różności poprzez zdjęcia, a te – wciąż czekają na przetworzenie. Dziś będzie o mojej pierwszej poważnej wyprawie w teren na rowerze, który dosiadam od roku. Zakładałem, kupując go, że w terenie będę spędzał 20-30 procent jazd, a reszta Read more about Ostrzenie piły na rowerze – frajda na maksa![…]

Sezon rowerowy – rozpoczęty

Pora późna, a i słów niewiele trzeba, więc będzie krótko. JARAM SIĘ! Tak, właśnie. Jaram się, że udało mi się znaleźć chwilę, by wyczyścić i zakonserwować rowery dzieci i mój i zabrać ich dziś na wycieczkę po okolicy. Mimo zapowiadanej chlapy, dziś było słonecznie i dobrze się złożyło. Z Otwocka objechaliśmy kawał Karczewa i wróciliśmy Read more about Sezon rowerowy – rozpoczęty[…]