Książka

Zgred, jeszcze mam trochę czasu :-)

W ostatnich dniach skończyłem lekturę świeżej powieści RAZ’a. Cóż tu dużo pisać – znowu się nie zawiodłem. Zresztą, zapowiedzi, które czytałem były tak szczegółowe, że żadnego wstrząsu nie przeżyłem. Przeczytało się dobrze, odniesienia do rzeczywistości aż nazbyt oczywiste, żeby nie znaleźć wyraźnych aluzji. Ot choćby taka o Ricardowskim, który robił Więcej >

Całe szczęście

Całe szczęście, że moje Szczęście jeszcze dba o tę stronę i nie pozwala, żeby zarosła grzybem. Ja już zrezygnowałem z ambitnych planów dorzucania tu swoich refleksji o życiu i … no, o życiu w zasadzie, a szczególnie życiu w roli ojca. Taki miałem pomysł, żeby budować sobie alibi – no, Więcej >