Film

“Erratum” – obejrzane. Lubię to!

Jak mawiał ś.p. ks. Bronisław Brzozowski “nie ma przypadków, są tylko znaki” tak i w ostatnich dniach doświadczyłem, że coś jest na rzeczy.

Nie pamiętam nawet kiedy (i z jakiego powodu – recenzja? polecenie?), wpisałem sobie w notatki telefonu (powered by Android) potrzebę/konieczność obejrzenia filmu “Erratum”  (reż. Marek Lechki). Notatka ta Więcej >

Okołoświąteczne nadrabianie filmowe

To będzie naprawdę bolesna reklama polskiego kina – kto go nie lubi z założenia, niech dalej nie czyta. Argumentów za przekonaniem do niego tych, którzy nie “kupują” polskich scenariuszy, nie mam, zwłaszcza, że filmy te mogę opisać w kategoriach związanych z moim odbiorem (feelingiem), a nie warsztatem. Zatem nieprzekonanych – Więcej >

October Baby

“You have the power to forgive, to choose to forgive…”

To nie jedyny, przełomowy i mocny moment w filmie October Baby. Mimo późnej pory oglądania, film nie pozwala spać – tak w trakcie, jak i po.

Niesamowita opowieść, inspirowana prawdziwą historią kobiety, która przeżyła własną aborcję (Gianna Jessen http://www.youtube.com/watch?v=q5YlJ9CZ9fI&feature=endscreen). Szczerze pisząc, Więcej >

Kiedyś to… obejrzę

To kolejny wpis z serii “kiedyś się wezmę”. Mam już w ten sposób zrobioną listę książek, a w tym wpisie tworzyć się będzie lista filmów. Już na dziś jest tego “w pytkę”, ale jakoś tak złożyło się, że dotychczas nie ewidencjonowałem moich marzeń kinomaniaczych. Od dzisiaj to się zmieni…

No to Więcej >

Trzeba skończyć z Polococktowcami

W pierwszych słowach mego wpisu muszę nadmienić, że jestem mocno “w plecy” z tzw. klasyką komedii polskiej. Stało się to z kilku przyczyn i bynajmniej nie dlatego, że nie doceniam dorobku polskiej kinematografii, po prostu te komedie były dla mnie zawsze jakoś obciążone. Przede wszystkim chyba dlatego, że jeszcze gdy Więcej >