Andrzejkowe granie

Dzisiejszy wieczór minął umilił nam koncert uczniów szkoły muzycznej w Otwocku, do której uczęszcza Sara i Dawid. W Andrzejkowym koncercie wziął udział nasz młodszy muzyk, o czym zaświadczą zdjęcia 🙂 Nie był to pierwszy, publiczny występ w życiu Dawida, ale tym razem dawał wyraźne oznaki tremy. Rozmawialiśmy o tym w drodze na koncert, że to Read more about Andrzejkowe granie[…]

Pierwszy koncert Dawida – gwiazdora :-)

W miniony poniedziałek Dawid był ze swoim pierwszym koncertem skrzypcowym w Domu na Świdrem – ośrodku rehabilitacyjno-opiekuńczym dla osób starszych. Była to jedna z wielu dobroczynnych inicjatyw szkoły muzycznej, do której nasz syn uczęszcza. Repertuar był  bardzo interesujący – od utworów poważnych po motyw Piratów z Karaibów (sami skrzypkowie). Wśród wielu innych wykonawców był nasz Read more about Pierwszy koncert Dawida – gwiazdora 🙂[…]

Nie jestem jedyny – wybrany cytat ze “Świat według Korwina”

Kończąc lekturę ŚwK, będącą zbiorem felietonów z Najwyższego Czasu, postanowiłem zapisać sobie na tym blogu (i podzielić z publiką) cytatem banalnym wręcz, oczywistym, a dla tak wielu niezrozumiałym, że tym bardziej zasługującym na propagowanie. Z JKM można się zgadzać lub nie, wielbić go bądź nienawidzić. Warto jednak czasem poczytać go u źródła ze zrozumieniem – Read more about Nie jestem jedyny – wybrany cytat ze “Świat według Korwina”[…]

“Erratum” – obejrzane. Lubię to!

Jak mawiał ś.p. ks. Bronisław Brzozowski “nie ma przypadków, są tylko znaki” tak i w ostatnich dniach doświadczyłem, że coś jest na rzeczy. Nie pamiętam nawet kiedy (i z jakiego powodu – recenzja? polecenie?), wpisałem sobie w notatki telefonu (powered by Android) potrzebę/konieczność obejrzenia filmu “Erratum”  (reż. Marek Lechki). Notatka ta przetrwała już kilka napraw Read more about “Erratum” – obejrzane. Lubię to![…]

Rocket Festiwal

Dzisiejszy dzień przyniósł mi długo oczekiwaną i upragnioną radość – przede wszystkim koncert Luxtorpedy, ale również obecność na nim razem z moją niezastąpioną Małżonką. Kiedyś Tomasz Żółtko śpiewał w swojej, chyba jedynej znanej szeroko, piosence o gorszeniu dewotów i myślę sobie, że nasz udział w Wielkim Poście w takiej rockowej imprezie może budzić żywe emocje Read more about Rocket Festiwal[…]

Ubek. Wina i skrucha.

A jednak! Zbierałem się, gdzie zareklamować przeczytaną właśnie książkę, czy podrzucając link do e-księgarni na “fejsie” czy jednak napisać choćby akapit zachęty na naszej stronie. Będąc pełnym bojowego nastawienia po wieczornym fitnessie, postanowiłem jednak wykorzystać naszą stronę do reklamy 😉 “Ubek” to zbiór poruszających wywiadów przeplatanych faktami przywoływanymi na podstawie zachowanej dokumentacji, przede wszystkim tej Read more about Ubek. Wina i skrucha.[…]

Okołoświąteczne nadrabianie filmowe

To będzie naprawdę bolesna reklama polskiego kina – kto go nie lubi z założenia, niech dalej nie czyta. Argumentów za przekonaniem do niego tych, którzy nie “kupują” polskich scenariuszy, nie mam, zwłaszcza, że filmy te mogę opisać w kategoriach związanych z moim odbiorem (feelingiem), a nie warsztatem. Zatem nieprzekonanych – nie przekonam, przekonanym – zwrócę Read more about Okołoświąteczne nadrabianie filmowe[…]

October Baby

“You have the power to forgive, to choose to forgive…” To nie jedyny, przełomowy i mocny moment w filmie October Baby. Mimo późnej pory oglądania, film nie pozwala spać – tak w trakcie, jak i po. Niesamowita opowieść, inspirowana prawdziwą historią kobiety, która przeżyła własną aborcję (Gianna Jessen http://www.youtube.com/watch?v=q5YlJ9CZ9fI&feature=endscreen). Szczerze pisząc, nie czuję się na Read more about October Baby[…]

Kiedyś to… obejrzę

To kolejny wpis z serii “kiedyś się wezmę”. Mam już w ten sposób zrobioną listę książek, a w tym wpisie tworzyć się będzie lista filmów. Już na dziś jest tego “w pytkę”, ale jakoś tak złożyło się, że dotychczas nie ewidencjonowałem moich marzeń kinomaniaczych. Od dzisiaj to się zmieni… No to jadziem: “Blue Valentine” (2010 Read more about Kiedyś to… obejrzę[…]

Zgred, jeszcze mam trochę czasu :-)

W ostatnich dniach skończyłem lekturę świeżej powieści RAZ’a. Cóż tu dużo pisać – znowu się nie zawiodłem. Zresztą, zapowiedzi, które czytałem były tak szczegółowe, że żadnego wstrząsu nie przeżyłem. Przeczytało się dobrze, odniesienia do rzeczywistości aż nazbyt oczywiste, żeby nie znaleźć wyraźnych aluzji. Ot choćby taka o Ricardowskim, który robił jako dyrektor domu kultury, ale Read more about Zgred, jeszcze mam trochę czasu 🙂[…]