Czezmajstrzy ;-)

Dzisiejszy dzień przyniósł wiele przeżyć naszym starszakom, ale przy tym nie mniej ich rodzicom.

Po wielomiesięcznych zabawach z “Fritz & Czesław – nauaka gry w szachy dla dzieci”, Sara i Dawid rozpoczęli naukę gry w pobliskim domu kultury, pod okiem doświadczonego trenera. Jednym z elementów nauki jest również praktyka na zawodach i dziś nasze zuchy wzięły udział w nich po raz pierwszy.

20151017_09_6342

Otwocka Jesień Szachowa – brzmi dumnie 🙂 Nasze skarby nie mniej dumne z tych rozgrywek wracały. I choć bilans wygranych do przegranych nie jest oszałamiający, to każdemu z nich udało się zdobyć nieco punktów – Sarze dwa, Dawidowi jeden. Łatwo nie było, szczególnie, że przeciwnicy byli już doświadczeni i czujni i nie przepuszczali żadnego błędu, a wiedzieć Wam trzeba, że błąd równa się przegranej. W ten sposób dosyć łatwo nasi niewdrożeni w temat przyszli Czesmasterzy (czezmajstrzy?) oddali pierwsze punkty.

20151017_09_6347

Z czasem jednak rozkręcili się, rozgrywki były bardziej przemyślane i dłuższe, a gra bardziej ofensywna. Przyniosło to rezultaty, a także ogromną satysfakcję. Nie żałuję, że zamiast uchwycić w obiektywie radość z pierwszych wygranych, wolałem chwycić swoje pociechy w ramiona, ale na pewno walory dokumentalne przez to ucierpią. Dawno nie widziałem takich emocji związanych z sukcesem 🙂 Nie zabrakło też i tych ciemniejszych stron jak choćby sytuacji, w której Sara nie dopilnowała ustawienia figur na szachownicy (a sprzątający przed nią zawodnik zamienił Króla z Hetmanem miejscami) i przeciwniczka oczywiście wypunktowała jej to. To był naprawdę cios i ogromne poczucie krzywdy, natomiast przy tym nauka, która zaprocentowała w kolejnych rundach – sprawdzenie ustawienia figur to podstawa 🙂

Była też okazja zobaczyć w grze bardziej doświadczonych szachistów z mistrzowskim dorobkiem na poziomie kraju!

Wróciliśmy z zawodów pełni radości i zapału do dalszej gry.

Zapraszam do galerii, to lepsze niż moje blogowe ględzenie 🙂

Dodaj komentarz