Rzym – dziennik podróży – dzień pierwszy

Mocno jesteśmy w ostatnich dniach “rozjechani”. Tak się złożyło, że licząc od ostatniego czwartku, odbyliśmy dziś z Sarą trzecią podróż dalekobieżną. Ta dzisiejsza – najdalsza, zaprowadziła nas do Rzymu. Wyjaśnię, jak to się stało. Podróż do Rzymu jest komunijnym prezentem dla Sary od całej naszej (licząc dziadków, ciocie etc.), a ja na doczepkę pojechałem jako Read more about Rzym – dziennik podróży – dzień pierwszy[…]

Dlaczego zapieniają mnie “miejscy aktywiści”

Na początku chcę przedstawić podmiot mojego wpisu – Miejskich Aktywistów (MA). Kto to dla mnie jest? A no są to zwolennicy np. – zakazu ruchu pojazdów samochodowych w centrum miast, – wprowadzenia opłat za wjazd do centrum Warszawy (nie widzą, że ta opłata jest już ukryta w parkometrach, bo chyba nikt rozsądny nie jedzie przez Read more about Dlaczego zapieniają mnie “miejscy aktywiści”[…]

Co jest ważne.

Siedziałam w salonie i karmiłam Marysię. Z jadalni dobiegał szept Szymka. Nadstawiłam więc uszu. Szymek: “Tak szybciutko wytrę ten rozlany sok, żeby mama nie zobaczyła…” Siedząc później przy stole zobaczyłam, że noga klei mi się do podłogi. Nie udawałam więc, że nie wiem o co chodzi, tylko zaczęłam temat: Ja: “Szymek, czy Tobie się przypadkiem Read more about Co jest ważne.[…]