Poszukujemy klasy o profilu matematyczno-muzycznym :-)

Od kilku tygodni Dawid uczestniczy w indywidualnych, umuzykalniających zajęciach gry na skrzypcach. Bardzo napalił się na ten instrument, nie mając jeszcze wielkiego o nim pojęcia (nie trzymawszy go nigdy w rękach), ale postanowiliśmy dać mu szansę zasmakowania w grze właśnie na skrzypcach. Eliminacje szkolne przeszedł jak burza mimo, że muzykę – jak to w naszej rodzinie – bardziej czuje niż kształci się szczególnie.

W trakcie kilku lekcji mieliśmy okazję przekonać się o znacznym talencie Dawida do czytania nut oraz grania utworów także ze słuchu (ok ok, to pizzcato na podstawowych dźwiękach, ale sami sobie spróbujcie :-)) oraz pewnych trudnościach w pracy prawej ręki ze smyczkiem. No – są górki i dołki, ale staramy się ćwiczeniami przezwyciężać napotkane trudności.

Wczorajsza lekcja rozbroiła jednak nauczycielkę kompletnie. Po przegraniu wyćwiczonych utworów Dawid dostał nowe kawałki, które z marszu z nut zagrał bezbłędnie. Potem pojawiło się utrudnienie w postaci smyczka, ale i to zadanie zostało przez niego wykonane. Natomiast furorę zrobił po przejściu do teorii, w której większość rzeczy była dla Dawida jednak nowa. Bezbłędne rozpoznawanie granych dźwięków (od ósemek po całe nuty) zrobiły wrażenie dobre, natomiast potem było tylko lepiej.

Ćwiczenia z tłumaczenia nut opisanych słownie na prawidłowe umieszczenie ich na pięciolinii zostało przyjęte przez panią Agatę z dużym uznaniem (także nuty na dopisanych liniach górnych i dolnych). Potem przeszliśmy do zapoznania się z metrum, tego co ono oznacza i jakie nuty mieszczą się w taktach z konkretnym oznaczeniem metrycznym. W międzyczasie Dawid podpytał (zauważając przytomnie gdzieś na partyturze) czym są połączone nuty. Otrzymał krótką odpowiedź o tożsamym zapisie nut pisanych oddzielnie bądź łączonych u góry linią i poszliśmy dalej. Ostatnie ćwiczenie polegało na napisaniu odpowiedniej liczby stosownych nut do  zadanego metrum. Tutaj Dawid szedł jak burza przez kolejne zadania aż dotarł do 3/8. Narysował “ćwiarkę” i poszedł dalej. Przy drugiej nauczycielka zaczęła nabierać oddech, by zainterweniować. Kiedy Dawid kończył trzecią ćwiarkę, p. Agata zwróciła Dawidowi uwagę, że czegoś w jego nutach brakuje, na co on bystrze odpowiedział, że wszystko OK, bo chce sobie je połączyć wspólną linią. No! Tym zniszczył system! 🙂

Oczywiście serce ojca rosło z dumy przez całe zajęcia, ale szczególnie na koniec skakało z radości. Nauczycielka nie mogła uwierzyć, że Dawid tak to rozkminia, będąc w pierwszej klasie. Cóż, zdolności naszego syna + Szkoła Żagle muszą dawać dobry rezultat 🙂

Skojarzyła mi się z tą sytuacją historia, z jaką spotkałem się ostatnio na Facebooku. Przytaczam ją tutaj, życząc naszemu synowi – Dawidowi, identycznych osiągnięć w życiu, jakie były udziałem i radością Bohr’a. Jestem pewny synu, że jest to w zasięgu Twojej ręki 🙂

def8146cb2b985a3ff99ba3e3c30b6f21670

Dodaj komentarz