Muzyka w rodzinie lub Wiele się uczę od naszych dzieci

Wpis, ze względu na porę, będzie bardzo krótki i może suchawy, ale mam silną potrzebę zanotowania dzisiejszych spostrzeżeń.

Związane one są z uczęszczaniem Sary do szkoły muzycznej w Otwocku. Uczy się tam nasza Przyszła Kantorka grać na gitarze, którą ukochała sobie za przykładem taty.

Pierwszy przełom związany z karierom muzyczną naszej córki odbył się jeszcze przed pierwszymi zajęciami, gdy okazało się, że rodzic może (a nawet powinien) uczestniczyć w zajęciach, by móc skutecznej pomagać dziecku w ćwiczeniach domowych. Pomyślałem, że to ekstra okazja, żeby wyplenić z siebie złe gitarowe nawyki i może zacząć niejako od nowa 🙂 No i faktycznie – męczymy się razem, ćwicząc w domu. Sara z podnóżkiem i pozycją gitary, a ja z innymi aspektami.

Na kilku ostatnich zajęciach Sara zaczęła pracować z nutami i tu jest atrakcja druga. Otóż z nutami miałem tyle wspólnego co z samochodami drogimi – czyli nic 🙂 No, prawie nic, trochę musiałem nauczyć się, śpiewając przez bardzo krótko w chórze, ale traktowałem ten zapis jako “drogowskaz”, bo świetnie zapamiętuję melodię ze słuchu. Zatem pięciolinia była dla mnie wyłącznie pilotem, który podpowiada co czeka na mnie za zakrętem. Tym razem jednak nie jest tak lekko, bo każda nuta ma swoją precyzyjną reprezentację na pięciolinii, a jedno z zadań w pracy domowej Sary to było podpisanie kilku różnych nut w paru melodiach w podręczniku. W skrócie napiszę – wiele się przy tym nauczyłem i bardzo mi z tym dobrze.

Na zakończenie powiem, że jeszcze lepiej mi z tym wszystkim z powodu entuzjazmu Sary. Obawiałem się, że bardzo szybko się znudzi, a nuty i teoria będą dla niej mordęgą. Jest wręcz przeciwnie, a – póki co – jej zapał wciąż wzrasta. Dziś, po zakończeniu pracy domowej, przyszło mi do głowy, żeby podrzucić Sarze zadanie zanotowania nut z pierwszych taktów Nothing Else Matters – utworu, który bardzo lubi słuchać w moim wykonaniu. No i ONA TO PO PROSTU ZROBIŁA!

Żeby nie było – o naszych chłopcach mam w zanadrzu podobne opowieści i mam nadzieję na znalezienie czasu w najbliższych dniach na przelanie ich przez klawiaturę na tego bloga. Tymczasem życzę dobrej nocy.

Dodaj komentarz