Archiwum dla Lipiec, 2012

“Pomysłowy Dobromir” czyli nowe wcielenie Szymona eM

Niedziela. Godzina siódma. Macie jakieś propozycje na piękny, słoneczny poranek?

Ja miałam. Miałam o tej porze SPAĆ! A tu niespodzianka.

… (uspokajam emocje)

Szymon, który budzi się ostatnio w okolicy godziny 6 bardzo dobrze wie, że o tej porze rodzice są jeszcze nieprzytomni.  I że jak zrobią mleczko (tatuś), a następnie przytulą swoje Więcej >

Już wkrótce na legalu :-)

Dzisiejszy dzień przynosi pewien przełom w mojej motocyklowej karierze. Otóż swoje umiejętności jeździeckie potwierdziłem dzisiaj przed egzaminatorem Warszawskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Co ważne – z wynikiem pozytywnym.

Cieszę się, że za sobą mam już ten stres oraz czas słodkiej jazdy na nielegalu. Zwłaszcza, że w tej słodyczy znalazła się również łyżka Więcej >

Bez wpadki!

Tak, tak! Dziś nastąpił ten dzień, kiedy to Szymek, chodząc bez pieluchy po domu, nie zaliczył wpadki! Pięknie swoje potrzeby komunikował i załatwiał je do nocniczka! Juppi! Brawo Synku! Oby było już tylko lepiej 🙂

Dodatkowo Sara nas dziś powaliła na łopatki nie lada wyczynem. Otóż z samego rana, kiedy to Więcej >

Cisza…

Jest noc. Dzieci spokojnie śpią w swoich łóżkach (no, może z wyjątkiem Dawida, który strasznie kaszle). Kto by się spodziewał, że dziś musiałam stoczyć prawdziwą walkę o przetrwanie, z naszym najmłodszym (prawie) dwulatkiem? Szymuś jest mega uroczy i kochany, ale czasem potrafi dać w kość.

Wybrałam się dziś z naszą uroczą Więcej >

Motocyklem przez świat

Długo zastanawiałem się jak zatytułować ten wpis i jedyna fajna – moim zdaniem – fraza “Dzienniki Motocyklowe” niestety była dla mnie nie do powielenia ze względów ideowych i niechęć do promowania pierwowzoru. Na dzień dzisiejszy mam zapał do opisywania swoich przygód związanych z tą nową dziedziną aktywności. Czy będzie o Więcej >

Rozważania o … (nie dla wrażliwych)

Sara: Bo mamo słuchaj. Są trzy wersje kupy. Kupa liści, kupa rzeczy i kupa z pupy. (oklaski)

Wakacje :-)

W końcu!!! Koniec czerwca był dla mnie źródłem wzruszeń i radości. Po pierwsze, nasza mała, kochana córeczka skończyła edukację przedszkolną. Jeju… kiedy to zleciało? A tu już sześciolatek bez jednego zęba szczerzy się do mnie, że już jest “szkolniakiem” 🙂 Nagroda być musiała. Zakończył się pewien ważny etap, więc “prezent” Więcej >

Pan Bóg tego nie przemyślał…

Mówi się, że z każdym kolejnym dzieckiem, Pan Bóg daje bochenek chleba. Ale jest to pocieszenie dla facetów. No bo to oni dbają o utrzymanie rodziny. Dlaczego Pan Bóg nie wymyślił, by przy każdym kolejnym dziecku, dać mamie jedną rękę więcej? Oj jak bardzo przydałyby mi się ze trzy ręce! Więcej >

auto i ja

*Sara: “Mamo, czy Tatuś nie korzysta z myjni samochodowej? Taki zasyfiały mamy samochód…” (sprostowanie moje: nie jest mocno brudny w rzeczywistości)

*Ja: “Dzieciaki, przypomnijcie mi, żebym zapięła pasy. Bo jak jechaliśmy nad Świder to zapomniałam, a mijała nas policja. Mogłam zapłacić mandat…” po 5 minutach… Dawid: ” Mamo, a czemu ten Więcej >