Dla spragnionych ujrzenia naszych facjat – wrzuciłam wrześniowe zdjęcia (między innymi z roczku Szymcia!). Zachęcam do oglądania.I jeszcze tak na szybko – co u nas. Szymek będzie sportowcem. Kilka razy dziennie pokonuje z dziką radością schody góra/dół, góra/dół. Biega, chodzi, ucieka, wchodzi na stół, na krzesła, pod stół, pod krzesła… No każda konfiguracja mu odpowiada. Zaczyna coś tam mówić ;-) Głównie mama, tata, papa – a reszta po swojemu. Jest mistrzem sprzątania – po każdej zmianie pieluszki biegnie by ją wyrzucić do kosza. Efektem ubocznym jest to, że w koszu lądują różne inne rzeczy – okulary mamusi, gumy do żucia, czy całe opakowania chusteczek :-) Idziemy do kolejnego Szkraba.  Szkraba, któremu buzia się nie zamyka nigdy.  Dawid mówi, mówi i jeszcze raz mówi :-) Dodatkowo ostatnio zakochał się miłością wielką w zestawach klocków lego z pociągami sterowanymi na piloty. Codziennie ogląda je w katalogu, codziennie o nie prosi, codziennie się o nie modli :-) Oby Pan Bóg Go wysłuchał i sypnął rodzicom kasę na owe zestawy :-) Lecim dalej ;-) Księżniczka jak to księżniczka – sprytna, bystra, opiekuńcza. Super jest mieć ją blisko siebie, bo już można i pożartować, i poważnie porozmawiać z ową panną :-)

Rodzice – jakoś próbują ogarniać rzeczywistość :-) To chyba w największym skrócie najprawdziwsza prawda :-)

Pozdrawiamy serdecznie i zachęcamy do komentowania zdjęć :-)